Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja kojarzyła się z czymś chłodnym i technicznym. Dziś widzę ją zupełnie inaczej – jako narzędzie do tworzenia dobra, wyobraźni i mądrych historii.
W moich projektach, szczególnie w pracy nad książką dla dzieci i ideą „Wysp Szczęśliwych”, generatywna AI stała się czymś w rodzaju cichego pomocnika.
AI nie zastępuje serca i pomyslu autora. Ona nie ma intuicji, wrażliwości ani doświadczeń. Ale potrafi pomóc je ubrać w formę. Przyspiesza proces, porządkuje chaos, podsuwa nowe spojrzenia.
Dzięki temu mogę skupić się na tym, co najważniejsze:
na przekazie, wartościach, emocjach i sensie.
Dla mnie generatywna AI to nie technologia przyszłości.
To narzędzie teraźniejszości, które – używane świadomie – może wspierać edukację, rozwój i dziecięcą wyobraźnię.
albo napisać kolejny wpis – bardziej osobisty lub bardziej edukacyjny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz